Wybierzmy wisienki, może wylosujemy dynię

Uwielbiam droczyć się z dzieciakami – prowokować do myślenia, zadawania pytań. Klasyczny zwrot „weźmy większą połowę” gdzieś w okolicach 10 roku życia aktywizuje małych spryciarzy do stwierdzenia, że „przecież nie ma większej połowy”. I wtedy wkraczam ze swoim perfidnym „a połówka jabłka i połówka dyni też są równe?”.

Piękne jest to, co się później dzieje w głowach dzieciaków. Niby wiedzą, że coś jest nie tak, ale rzadko potrafią to uzasadnić. Choć walczą 🙂  W ten sam sposób postanowiła się zabawić ze wszystkimi Polska Izba Książki, zamieszczając na swojej stronie internetowej prezentację dotyczącą ustawy o jednolitej cenie książki. Czytaj dalej Wybierzmy wisienki, może wylosujemy dynię

Kto pływa bez gaci?

W świecie finansów po kryzysie hipotecznym w 2007 roku znane stało się pojęcie „zbyt wielcy, by upaść”. Zgodnie z tą teorią niektóre instytucje finansowe są tak duże, że gdyby pozwolić na ich bankructwo, doprowadziłoby to do ogromnych zawirowań na rynku. Mimo tego że koszty ich ratowania ponoszą podatnicy i inne instytucje, które muszą składać się na ratowanie molochów, bo te w wyniku ryzykownych działań kadry zarządzającej wpakowały się w kłopoty.

Przeciwnicy tej koncepcji zauważają, że takie podejście prowadzi bezpośrednio do innego zjawiska nazywanego pokusą nadużycia (ang. moral hazard). Jeśli ratujemy za wszelką cenę instytucje, których zarządy pozwalały na zbyt ryzykowne zagrania, to możemy przypuszczać, że w przyszłości taka sytuacja się powtórzy. Kary nie ponosi bowiem instytucja ani zarząd, tylko najczęściej otoczenie, w tym podatnik. Czytaj dalej Kto pływa bez gaci?